Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sympatycznie o Niemcach.
#1
Tu piszemy o Niemczech i Niemcach.
Odpowiedz
#2
Mam Niemca za meza. Jakby nie byl sympatyczny, to bylabym juz rozwiedziona.... Big Grin
Odpowiedz
#3
Sympatyczny kojarzy mi się z atramentem  Angel

Reszta mojego postu zostanie napisana właśnie atramentem sympatycznym.

Wink
Odpowiedz
#4
hahaha, mozna i tak zinterpretowac.  Big Grin
Odpowiedz
#5
Ja mam bardzo sympatycznego lekarza w DE. Zawsze szeroko uśmiechnięty, od razu czuję, że cieszy się na mój widok. Jeśli poprosi się go o jakąś receptę, to chętnie wypisuje, w przeciwieństwie do mojego lekarza w PL, który od razu zaczyna dyskusję czy jest mi to potrzebne, potem mówi co on uważa i bywa czasem uparty. Poza tym znam bardzo sympatyczne niemieckie czekoladki z alkoholem. Smile
Odpowiedz
#6
Moj lekarz, niestety, jest zupelnie inny.
Robi trudnosci, steka i narzeka, jakbym mial tymi lekarstwami handlowac a nie potrzebowal ich na wlasny uzytek.
Poprzedni byl zupelnie inny ale tutaj z kolei mielismy do siebie dosyc negatywny stosunek.
Jego irytowalo moje narzekanie na bolace czesci ciala a mnie nie smieszyly jego dowcipy.
Kiedy na odchodne powiedzial mi, ze to zupelnie naturalne, ze jestem obolaly i schorowany bo mam juz swoj wiek - postanowilem zmienic lekarza.
Nowy jest sympatyczny ale ćwok nie przepisuje lekarstw bez problemu.
Pod tym wzgledem ten stary byl lepszy....
Odpowiedz
#7
Jak się na starość do mnie przeprowadzisz, to dam Ci namiary na tego fajnego. Wink

Poczytałem Was Dziewczyny, pomyślałem... - Właściwie z pracowitym Niemcem to i ja bym się ożenił, czemu nie, byle prace w ogrodzie i przy domu lubił.
Odpowiedz
#8
zanalizujmy tego pracowitego:

- sympatyczny to niekoniecznie synonim pracowitego
- a jak pracowity, ale nie robi akurat tego, co by sie chcialo, zeby teraz robil (moj np. nic nie robi w ogrodzie), to co? Dobry czy zly?
- za bardzo pracowity tez nie za dobry, bo wtedy go nigdy nie ma, poniewaz ma  wiecznie cos do roboty. To taki jak moj dentysta. Ten akurat i sympatyczny i pracowity. Ale co ma z tego jego zona, jak on siedzi tylko w swojej praxis, obstawiony przez pacjentow i swoje (mlode) pracownice)?

Niech zostanie przy sympatycznym.  Big Grin Wink
Odpowiedz
#9
To ja bym wolał jednak pracowitego, którego w domu nie ma. Po co miałby mi się szwendać? Ogród duży, roboty pod dostatkiem... niech tam siedzi. Smile
Odpowiedz
#10
A jakimi żonami są Niemki?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości



Pokaż profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail Znajdź wszystkie posty Znajdź wszystkie wątki Opcje moderatora Opcje administratora