Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nasze kwiaty, owoce, warzywa.
#11
Zapraszam! Smile
Odpowiedz
#12
W tym roku postanowilam sama wyhodowac bazylie, bo te kupne za szybko marnieja.
Kupilam wiec nasiona, przy okazji tez i koperku, bo ten bardzo lubie. Ale jak kupie caly peczek, to mi za duzo, wiec zamrazam i w sumie uzywam w wiekszosci tylko ten mrozony.

No i co? Nasiona koperku okazaly sie byc przygotowane do wsadzenia w doniczke w takim krazku z vlies-u. Ale wschodzi to bardzo marnie, roslinki sa strasznie herlawe i zaraz marnieja. Probowalam 2x, z rozna ziemia i nic z tego. A bazylia wschodzi i wschodzi i prawie jej nie widac, juz od 4 tygodni. W takim tempie nic z tego nie bedzie.
Tak jak Ychna gdzies pisala, ze te kupne nasiona to barachlo!

Poszukalam wiec na ebay marke Eigenbau, ktos chyba sprzedaje z wlasnego ogrodu. Zamowilam wiec i zobacze, czy bedzie lepiej.
Odpowiedz
#13
Pisalam tak o nasionach, bo w wiekszosci sie przejechalam i zostalam z niczym, ale ze mnie tez zaden ogrodnik.
Uparlam sie na stewie, z 8 nasionek, bo tyle bylo w paczce, nie wyroslo nic, nawet nie wzeszly, w zeszlym roku zrobilam drugie podejscie i mam w doniczce calkiem okazala stewie, nawet specjalnie do niej nie zagladam, tylko staram sie wg zalecen przycinac raz w miesiacu, listeczki susze, pewnie do czegos kiedys wykorzystam.
Pietruszka tez nigdy nie chciala, wiec wsadzilam korzen pietruszki do doniczki i udalo sie tylko, ze na jakis czas i znowu padla, no ale to w doniczce, w ogrodku mielismy zawsze pietruche, szczypior, czosnek i co tam jeszcze, nie przypomniam sobie specjalnie, zeby cos nie chcialo wschodzic lub rosnac.
Bazylie, podobnie jak i szalwie mialam piekne na balkonie, ale tylko czasami.. kwestia szczescia.
Usmiechem do mnie mow.
Odpowiedz
#14
Ja schabowego posadziłem i też nic... Sad
Odpowiedz
#15
[Obrazek: 54516277_1139118142953446_52301037436047...e=5D1940FC]
Usmiechem do mnie mow.
Odpowiedz
#16
Dzisiaj Agafia zagoniła mnie do podlewania działki. Spracowałem się jak pszczoła. Ale ja lubię podlewać. Zostało mi to z czasów kiedy byłem strażakiem. Wtedy też lubiłem lać wodę. Jak dorwałem się do tej sikawki, to dowódca musiał mnie walić i gryźć po łapach żebym ją puścił. Taki zawzięty na robotę byłem! No i zostało mi do dzisiaj. Smile
Odpowiedz
#17
Zjadłem nasze rzodkiewki. Agafia kiedyś je wsadziła i chyba zapomniała o nich, bo wyrosły jakieś takie olbrzymie. Nie wiem czemu, ale te nasze z ogródka są bardzo ostre. Pieką w ustach. A te kupne są bardzo łagodne. Lubię takie ostre i piekące, ale nie wiem czemu nie można takich kupić. Kiedyś, kiedyś czarna rzodkiew kupna także była taka ostra, ale od lat już taka nie jest.
Zjadłem też pierwszego w tym roku własnego pomidora. - Jasne, ze był bardzo pyszny. Big Grin
Odpowiedz
#18
Koniec sierpnia w ogródku Smile

[Obrazek: 36587662yw.jpg]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości



Pokaż profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail Znajdź wszystkie posty Znajdź wszystkie wątki Opcje moderatora Opcje administratora