Moje forum

Pełna wersja: Sympatycznie o Niemcach.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Tu piszemy o Niemczech i Niemcach.
Mam Niemca za meza. Jakby nie byl sympatyczny, to bylabym juz rozwiedziona.... Big Grin
Sympatyczny kojarzy mi się z atramentem  Angel

Reszta mojego postu zostanie napisana właśnie atramentem sympatycznym.

Wink
hahaha, mozna i tak zinterpretowac.  Big Grin
Ja mam bardzo sympatycznego lekarza w DE. Zawsze szeroko uśmiechnięty, od razu czuję, że cieszy się na mój widok. Jeśli poprosi się go o jakąś receptę, to chętnie wypisuje, w przeciwieństwie do mojego lekarza w PL, który od razu zaczyna dyskusję czy jest mi to potrzebne, potem mówi co on uważa i bywa czasem uparty. Poza tym znam bardzo sympatyczne niemieckie czekoladki z alkoholem. Smile
Moj lekarz, niestety, jest zupelnie inny.
Robi trudnosci, steka i narzeka, jakbym mial tymi lekarstwami handlowac a nie potrzebowal ich na wlasny uzytek.
Poprzedni byl zupelnie inny ale tutaj z kolei mielismy do siebie dosyc negatywny stosunek.
Jego irytowalo moje narzekanie na bolace czesci ciala a mnie nie smieszyly jego dowcipy.
Kiedy na odchodne powiedzial mi, ze to zupelnie naturalne, ze jestem obolaly i schorowany bo mam juz swoj wiek - postanowilem zmienic lekarza.
Nowy jest sympatyczny ale ćwok nie przepisuje lekarstw bez problemu.
Pod tym wzgledem ten stary byl lepszy....
Jak się na starość do mnie przeprowadzisz, to dam Ci namiary na tego fajnego. Wink

Poczytałem Was Dziewczyny, pomyślałem... - Właściwie z pracowitym Niemcem to i ja bym się ożenił, czemu nie, byle prace w ogrodzie i przy domu lubił.
zanalizujmy tego pracowitego:

- sympatyczny to niekoniecznie synonim pracowitego
- a jak pracowity, ale nie robi akurat tego, co by sie chcialo, zeby teraz robil (moj np. nic nie robi w ogrodzie), to co? Dobry czy zly?
- za bardzo pracowity tez nie za dobry, bo wtedy go nigdy nie ma, poniewaz ma  wiecznie cos do roboty. To taki jak moj dentysta. Ten akurat i sympatyczny i pracowity. Ale co ma z tego jego zona, jak on siedzi tylko w swojej praxis, obstawiony przez pacjentow i swoje (mlode) pracownice)?

Niech zostanie przy sympatycznym.  Big Grin Wink
To ja bym wolał jednak pracowitego, którego w domu nie ma. Po co miałby mi się szwendać? Ogród duży, roboty pod dostatkiem... niech tam siedzi. Smile
A jakimi żonami są Niemki?
Stron: 1 2